Powiedz coś ej! Zrób to dla Nas!

Podniosłam brew i z uśmiechem powiedziałam spierdalaj, jak wcześniej...

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Przerasta mnie sytuacja, w której się znalazłam. Jestem słaba, a zebranie myśli i złożenie głupiego zdania ostatnio graniczy z cudem.
Najśmieszniejsze jednak jest to, że kiedy już prawie zaczynam normalnie funkcjonować zawsze trafia się okazja, żeby wszystko spieprzyć, a ja bez wahania z niej korzystam...
Boję się, czuję że już nie dam rady się z tego wygrzebać. Głupia jestem, potrzebuje pomocy, a nie potrafię o nią prosić. Głupia...
"Ale najwięcej tęskniłem. Myślę, że za Tobą, bo Ty może nic nie wiesz albo wiesz trochę. Tęskniłem nieprzebranie, nieprzebranie i myślę, że ktoś tam daleko, pod tym samym niebem musiał też za mną tęsknić, a jeśli spał, to musiał się zbudzić, bo to niemożliwe, żebym nikogo nie trafił w serce w tamtym środku nocy, sercu nocy.”
Tęsknię tak cholernie mocno, że czasem łapie się na tworzeniu idiotycznych iluzji, rozpamiętuje, myślę. Wiem, wiem że Ty to czujesz, zawsze to czułeś, a teraz tak bardzo pragnę Twojej obecności, nigdy tak niczego nie pragnęłam. Niczego w sumie nie oczekuje, chciałabym po prostu pogadać, usłyszeć Cię, śmiać się z Tobą... Tylko tyle. To pewnie zbyt wiele, znając Twój tryb życia.
Nie mam już siły, pierwszy raz w życiu wiem, że nie dam rady póki co się podnieść, złożyć w całość. Jest mi przykro, smutno i źle, do tego Matka znów wyrzuciła mnie z domu, nigdzie już nie mam swojego miejsca.

Tagi: l
07.08.2015 o godz. 02:01
Mogłabym Ci wiele dać, gdybyś Ty mi wiele dał...
Dzisiaj mogę być kim chcesz, bądźmy na haju do świtu. ^^
Nad ranem odejdę, gdy minie Twój czas...


Jest nieźle.
Tagi: jebacmilosc
09.04.2015 o godz. 05:54
Chyba wróciłam.
Widziałem jak umarł anioł tu,
jak ludzie ranią go, jak rany zadają mu,
a jego oczy były takie niewinne niczym dziecka płacz,
a jego anielska twarz miała rozpaczy wyraz...


Zrobiłam małe porządki w notkach. Dziwnie mi jakoś, tyle czasu minęło odkąd zniknęłam...
Tyle rzeczy uległo zmianie. Ja chyba razem z nimi...
Mam siostrę, Kasię. Ma dopiero dwa miesiące i w sumie jest córką mojego ojca i jego dziewczyny. Niestety urodziła się chora, długo walczyła o życie, chyba powoli wygrywa. Silna laska. Ojciec bierze cywilny z Kamilą za jakiś czas. Prawdopodobnie powinnam się cieszyć, ale jakoś nie bardzo...
Dziwne, kiedyś tak bardzo nienawidziłam tej ich kontroli, a teraz chciałabym, żeby któreś z Nich było. Marzenia ściętej głowy, chyba tak to mówią.^^

Mieszkam w końcu na stancji i to z Eweliną. Jak zdam, to piszę maturę w tym roku, ale najpierw wypadałoby zdać. :D
hehehhe. Sporo ludzi, których kochałam odeszło, mniej przybyło... No, ale trzeba sobie w życiu radzić jakoś. Cieszę się, że mam Ewelinę, bez Niej bym zginęła, jak Andzia w Czechach.^^
Kochana jest.
Matka wybrała swojego frajera, a mnie wyjebała kilka, może kilkanaście razy, z domu. To było jakoś w Lipcu chyba. Absurdalne jest to, że frajer wziął nasz samochód, zabrał mi matkę i próbował się ojcem mianować. Haahaa, jaaasne. Niestety chyba za bardzo zaszłam Mu za skórę. No, ale w efekcie końcowym nasz samochód, którym woził swoje dziunie, się zjebał, więc oddał Go Matce i ją zostawił.
Jebłam.
Jednak Matki nie odzyskałam, cóż... Nie będę płakać przecież, to był Jej wybór. Ojca też mi zajebali, brzydko mówiąc, także jak nie miałam rodziców, tak nie mam. :D


Po za tym trochę czasu mi umknęło. Teraz jestem, wracam, będę. Tęskniłam. Bardzo.^^

Tagi: )
09.04.2015 o godz. 04:52
Te wahania nastroju kiedyś mnie wykończą.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie były tak gwałtowne i za bardzo skrajne. Nawet Mama czasem ma mnie już dość. ;p
Teraz jest lepiej. Zarzyłam witaminy, więc daje radę.
Sama się sobie tak na prawdę dziwię. W sumie to nigdy jeszcze nie było aż tak mocno.
Z roku na rok te wahania są coraz baedziej intensywne. W sumie szczerze wcale mnie to nie martwi, przyzwyczaiłam się do tego tak na prawde.
Z dnia na dzień robią się coraz mniej zaskakujące.
Zaczynam nad tym panować.




Kawalek godny zapammiętania. ^^


Ostatnio bardzo dobrze dogaduję się z osobą, której okrutnie nie lubiłam jeszcze rok temu. Dziewczyna jest całkiem inna, teraz można z Nią normalnie pogadać, jestem pełna uznania. Tym bardziej, że jesteśmy w podobnej sytuacji jeśli chodzi o uczucia. Czasem staram się Jej doradzać, jeśli oczywiście mam jakiś pomysł.
Fajne uczucie, kiedy ktoś czuje tak samo, słucha i rozumie.
To tak jakby podwójne odczuwanie. Dawno nie czułam tego typu zrozumienia.

Myślę nad studiami, to chyba już najwyższy czas. Potem będzie tylko zapierdol przed maturą na szybkości. ;p
Cały czas myślę, ale tak na prawdę nie mam pojęcia, na jakie studia chciałabym pójść, co chciałabym robić w życiu.
Na pewno nie zrezygnuję całkowicie z fotografowania, ale na ASP się nie wybieram.
W głowie cały czas mam tą archeologię, kurcze kusi mnie to niewyobrażalnie, przeszkodą jest matura z historii. Mam wrażenie, że mój umysł nie jest w stanie przezwycieżyć tego zastoju, jeśli chodzi o książki i samą naukę.
Jestem dziwna. Każdy kierunek, na jaki chciałabym pójść, jest małodochodowy. :D
Kurczę, nie wiem. Dam sobie jeszcze miesiąc na zastanowienie, a potem po prostu wybiorę i nie będzie odwrotu. To chyba jedyne racjonalne rozwiązanie, jakie widzę.


Poznałam całkiem fajnego gościa, sprawdza się jako kolega. Kurde, cieszy mnie to. Zawsze to coś lepszego, niż długopis i kartka papieru. ;)
Jakby nie patrzeć, życie to chwila. Drugi raz żyła nie będę, wieć muszę z Niego korzystać. ;)
Tak sobie wmawiam, wtedy nie chodzę zamulona. ^^
Codzienność przecież też może być cudowna. :D
Mam jeszcze czas, żeby zarobić na wille i Lambo. :D
Hahaahahahah, dobrej nocy Ziomeczki. ;p
Tagi: codziennosc
19.01.2014 o godz. 00:19
Styrana jestem normalnie. ;p

Chyba zdam.
Co prawda moja średnia osiągnęła postać niżu nad niżami, ale jakoś ciułam. ;)
Ten semestr był po prostu jedną wielką podróżą, wszędzie, byle nie do szkoły.
Sama jestem zaskoczona szybkością biegu czasu czy jakoś tak. Brak mi chyba tego pewnego rodzaju szaleństwa, w końcu to moja ziemia obiecana, wyloty na księżyc i z powrotem, a obecnie ląduje w świecie żywych, zobligowanych do życia ludzi. No, przynajmniej się staram, zawsze to coś.

Mam potężny dylemat tak po za lotami i w zasadzie sama nie wiem, co myśleć w tym temacie.
Nie wiem czy chcę chwili szczęścia, wiedząc jak będzie.
Nie, tym razem nie chodzi o dragi, co dziwne.
Szansa, szansa, szansa.
Niby nic, a tyle znaczy dla niektórych ludzi.
Dać? Nie dać? Dać? Nie dać? Dać? Nie dać?
Chyba jednak już za późno...





"...Pozwól mi odejść
Ja zamknę swe oczy nie będę się lękać
Zabierz mi wszystko
Bym nie pamiętał nic
Pokaż mi drogę
I stań się mym znakiem w życiowych zakrętach
Pozwól mi lecieć
Bym znowu umiał żyć..."
Tagi: zycie
07.01.2014 o godz. 17:12
To takie dziwne uczucie, kiedy wiem, że jutro o 04:30 wstanę, żeby na 08:00 być w szkole.
Dziwne jest to, że w ogóle tam będę.

W sumie jakoś średnio widzę realizację swoich celów, ale jutro jest dzień zero. ^^
Ciekawie sie zapowiada. :D
Miło by było, jakbym się zmotywowała. Na prawdę wesoło.
Chciałabym skończyć pierdolić i zacząć realizować. ;)
No, ale jest, jak jest, cóż począć.

Kabelki w głowie mi się trochę zjebały. Zaczęłam słuchać jakichś smutów, w sumie to fajne smuty. ;p
Czasem się człowiekowi rzuci taka dziwna faza na mózg.
Pozostaje tylko pytanie, czy ja mam jeszcze mózg. Mózg może mam, ale rozumu jakoś brak.
Troche za bardzo brak.

Oddałabym dużo za porządnego kopa w dupę, bo mieć wyjebane jest fajnie, ale ileż można? Czasem trzeba to trochę ogarnąć, bo letarg zaczyna być męczący.
Z drugiej strony rutyna czasem też jest luźna.

No także tak to właśnie wygląda, może nie jest super kolorowo, ale źle też nie jest, pojawił się jakiś niedosyt, ale co tam, nic straconego. ;p Życie trwa, będzie trwało.

Powodzenia w realizacji siebie Ziomeczki. ;p
Tagi: ja.
06.01.2014 o godz. 16:24
Jestem rok starsza, szkoda, że nie rok mądrzejsza...

W sumie tamten rok był trochę zwariowany, inaczej raczej się tego określić nie da.
Nie ma co dużo się rozpisywać na ten temat, to przeszłość w końcu. :D

Ten rok w tym momencie już jest lepszy. ^^
A jak będzie dalej to zależy tylko i wyłącznie ode mnie.
Mam kilka postanowień, ale jakoś w sumie wątpię, żebym ich dopilnowała, brak mi motywacji, jakby na to nie popatrzeć.
Na pewno chcę w końcu wziąć się w garść, nie myśleć o tym, co było. Zakończyć niedomknięte rozdziały mojego życia. Każdy z osobna i wszystkie na raz. :D

A może jednak wezmę się za siebie.
Nie wiem czy warto. :)



Od wtorku siłownia, to drugie postanowienie. Brakuje mi w sumie pobytu tam. Bardzo za tym tęsknię.
Z nikim być nie chcę, bo to na razie nie jest potrzebne w ogóle.
3. to zrobienie zajebistej imprezy urodzinowej. :D
Ma być super i koniec, a że akurat to wypada w ferie, to jest wyśmienicie. :D
4. i najważniejsze. Jeden nałóg mniej. Wiecej pisać nie trzeba.



Heeeh, zmiłuj się nad nami!
Chciałabym mieć anioła stróża. Tak troche stróża, nie w pełni.
Ale nie mam. ;p
Tagi: :D
02.01.2014 o godz. 18:10
Literki zlewają się w piękny napis "kurwa mać".
Śmieszne rzeczy się dzieją, znowu odpływam, kombinuję i przekręcam.

Chyba brak mi piątej klepki, może jeszcze pierwszej, drugiej, trzeciej i czwartej...
Nieważne, w tych czasach to i tak nie ma znaczenia.
Czasem jeszcze mam nadzieję, ale po kilku chwilach okazuje się, że jestem jednak głupcem.
Takie to śmieszne. Zwykła codzienność zaczyna dobijać mnie w najmniej oczekiwanych momentach.
Chyba chciałabym o tym wszystkim z kimś pogadać, ale jak się okazuje im więcej mam przyjaciół, tym bardziej jestem samotna, chociaż bardziej pasowałoby, że im więcej mam przyjaciół, tym bardziej staję się samotnikiem.
Każdy widzi siebie, każdy potrzebuje się wygadać, więc słucham, ale coraz częściej po za udzielaniem rad nie mam nic do powiedzenia, bo zalewa mnie przypływ słów, które sugerują, że moje problemy nie są na tyle istotne, żeby wygłaszać je publicznie.
Tagi: ta
11.10.2013 o godz. 11:45
Zachorowałam sobie.
Zdaje mi się, że znowu jestem sama przeciwko całemu światu.
Miliony znajomych ludzi obok, ale jakoś mi obco, jakoś nieswojo. Brak mi chyba czasu na poukładanie sobie priorytetów, o ile oczywiście jeszcze jakieś mam.
Powinnam właśnie czytać "Potop", ale jakoś opornie mi to idzie, w sumie wynika to chyba z nastawienia, sama nie wiem.
Miłości brak, także chyba nic z tego i w sumie nie jest tragicznie, chociaż... Jakby się głębiej zastanowić, to chyba jestem troche zawiedzona. Tak mi sie wydaje.
Nie samym faktem braku odzewu z Jego strony, a Nim. Znam Go kupe lat, kocham się w Nim jeszcze dłużej i chyba z tego wynika to, że zbudowałam sobie Jego idealny obraz, a przecież w gruncie rzeczy jest tylko facetem.
Tagi: bu
17.09.2013 o godz. 20:21
Kurcze, wszystko zaczyna być tak jak ma być.
Jeszcze tylko palenie przydałoby się rzucić, ale to w swoim czasie. :D
Fajnie mi z tym, jak jest. Nie ma tragedii.
Mam nową dziare! <3
Jeszcze tylko plecy i wszystko będzie już zrobione, ale to jeszcze z pół roku. :D
Wszystko powoli.
Nauczyłam się kilku rzeczy ostatnio i bardzo mnie to cieszy. Jestem o krok dalej, niż byłam. ;)
W końcu.
Muszę być dzielna.
___________________________
Boli mnie fakt, że się zakochałam, nie lubie nie być pewna, ten stan jakoś mnie zawsze dołuje i za razem napędza.
Śmiesznie tak w sumie, bo kurde nie wiem jak to przyjąć.
Niby wszystko idzie w dobrym kierunku, ale.. No właśnie, ale co jak będzie lipa? Nie wiem jak to traktować.
Ale przynajmniej jest zabawny. Miło mi się z Nim gada, a wczoraj nawet był w Jeleniej. ;)
Fajnie, fajnie. :D
_DSC004f.jpg
Tagi: bum
16.09.2013 o godz. 21:35
Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, przysięgam. Wszystko stało się pozytywne, znaczy nie wszystko, ale czuje że może się udać, że coś z tego może być. Alkohol swoje robi, jakby nie patrzeć, dlatego staram się nie nakręcać.
Szkoda, że jeżeli chodzi o nakręcanie się to moje hamulce średnio dobrze działają. No cóż. ;)
Czuje te głupie motylki w brzuchu normalnie. To tak jakby spełniło się moje marzenie, co nie do końca jest kłamstwem. To było moje marzenie.
Tylko, żeby od razu się zakochiwać... Nooo cóż.
Nie mam na to wpływu.
Ale jest tak pięknie, choćby to było tylko na chwile, to zawsze coś.
Dzisiaj nic tego nie zburzy. Mam nadzieje.
Tagi: love
08.09.2013 o godz. 17:37
Wszystko jest takie dziwne dziś.
Nie wiem, co jest prawidłowe. Tak na prawdę nic nie wiem już chyba, mam dość tego rozwodu. Mam dość tej atmosfery, stosunki moich rodziców są niesamowicie toksyczne.
W pewnym momencie wszystko, co było tak pełne światła i szczęścia, staje się czarną dziurą pochłaniającą wszystkie pozytywne emocje.

Stając przed lustrem zastanawiam się czy to jeszcze ja, czy już tylko mętne odbicie w szke.
Gdybym mogła, zatrzymałabym czas.
Lustro powoli pęka, został mi jeszcze tylko rap.
A tak bardzo chciałabym mieć kogoś, kto po prostu pozwoli mi wypłynąć na powierzchnię.
Odbić się od dna, tak zwyczajnie.
Podobno karma wraca, a do mnie nigdy nie wróciła.

Jest chujowo, że tak powiem i wcale nie zapowiada sie, żeby było lepiej.
Obiecałam Sławkowi, że gdyby zbłądził za wszelką cenę wyciągnę Go z bagna. Wiem jak to jest i wiem ile znaczą takie słowa, właściwie są na miare przyjaźni tak na prawdę.
Mam nadzieje, że nie popełni o jednego błędu za dużo.

Domek z kart, to prawdopodobnie najlepsze porównanie z moim domem. Ten domek właśnie runął.
Tagi: syf.
04.09.2013 o godz. 23:01
W poniedziałek Jelenia! Jak pięknie.
Siłownia wita. Bez kitu. ^^
Dobra nuta, props.
Tagi: heeh
20.08.2013 o godz. 10:47
Jest jedna osoba, która potrafi sprawić, że uśmiech wraca jak bumerang!
Kuuurcze, tak bardzo brakowało mi rozmowy z tym Głupkiem.
To daje mi takiego kopa, taki zalążek nadziei, że może nie wszystko jest do kitu.
fajnie było, dawno się tak nie bawiłam, przysięgam, zapomniałam o tym wszystkim... ;)
Uroczy Gamoń <3
_DSC002355.jpg
Tagi: )
10.07.2013 o godz. 21:11

bu.

Szczerze mówiąc to chyba nic już nie ma znaczenia.
Po raz kolejny.
Jest w sumie dobrze, wszystko się układa.
Szkoda tylko, że Taty nie ma...
Myślałam, że po tylu latach nie będzie niczego dziewnego w tym, że się wyprowoadzi, myślałam że do tego dorosłam, myślałam... Więc myślenie nie jest moją dobrą stroną.
No co zrobić, układa sobie życie z Nią, a Ona najchętniej zabrałaby Go całego dla siebie, to niesprawiedliwe, ja znam Go dłużej do cholery! To mój Ojciec, a odpierdala jakieś love forever jak szczeniak.
To nie fair.
Ale co zrobić, Jego życie, Jego wybór, skoro Ona jest ważniejsza, niż ja i Bartek.
Trudno.


Po za tym tak na prawdę niewiele się dzieje.
Tagi: bu.
09.07.2013 o godz. 13:58
And now all is done.
There is nothing to say.



Nie mam pojęcia, co się dzieje. Nie wiem jak mam dalej iść. Wszystko wydaje sie tak niemożliwe. Wszystko.
Ten świat nie wygląda już tak samo.
Wachania nartoju mnie wykończą. Na prawdę czasem już nie mam bladego pojęcia, co mam ze sobą zrobić. Czy robić cokolwiek, czy dac sobie całkowity spokój ze wszystkim, co było tak blisko, czego mogłam doknąć wręcz. Teraz jest całkiem inaczej, wszystko się zmieniło.

Z Mamą układa mi się lepiej, Tata "odszedł" do Niej już praktycznie całkiem, nie ma nikogo, kto mógłby cokolwiek zmienić, ja nie mam już chyba siły, wypaliłam się jak zapałka, poszłam z dymem.
Z jednej strony to śmieszne, jeszcze wczoraj miałam tyle energii, tyle siły, chciałam zmienić świat... a dziś? Dziś nie chcę nawet na ten cholerny świat patrzeć.
Obrzydził mi życie...
Nie wiem nawet jak mogłabym to naprawić, nie mam bladego pojęcia.



Ordynarny świat..



Zmienię się, bo sobie to obiecałam. Zrobię wszystko, by cokolwiek zmienić. Tylko nie teraz, potrzebuję czasu, blizny się otworzyły...
Może to dlatego znów jest jak jest.
Tagi: kropka.
28.06.2013 o godz. 19:57




Uwielbiam tego człowieka. Za to, co robi, jaki jest, za całokszałt.
Śmiesznie jest. Nie do końca pozytywnie, ale śmiesznie.
Tato chyba woli Kamilę, swoją nową dziewczynę. No trudno, kwestia przyzwyczajenia.
Mam swoje małe zoo i jest mi z tym super. ;p
W końcu uwolniłam sie od jednego człowieka! W końcu. Największy pozytyw na jaki mogłam liczyć. Jest pięknie! ;)
Tagi: ^^
26.06.2013 o godz. 17:03
`Pomimo wszyskich złych myśli,
pomimo tego, że pewnie nie
wszystko ułoży się dobrze...



Oficjalnie jestem trzecioklasistką w sumie.
Jutro jadę do domu, zrobić coś ze sobą, odpocząć, zacząć przygotowania do matury, pojechać w góry, być gdzieś nad jeziorem, zrobić chociaż jedno dobre zdjęcie, takie są plany. Wszystko jak zawsze wyjdzie gdzieś po drodze.

Nie wiem jak to wszystko się potoczy w sumie, chciałabym czasem być kimś innym, żyć inaczej, nie pamiętać niektórych osób i zdarzeń, ale po chwili zdaję sobie sprawę, że to właśnie mnie zbudowało, od podstaw. Dobrze jest tak, jak jest teraz, nie mam w głowie nic prócz spokoju.
Nie myslę, przynajmniej staram się nie myśleć o rzeczach nadprogramowych.
Wszystko zmierza w dobrym kierunku, mój świat nie wygląda już tak samo.
Wszystko będzie dobrze, a jak nie to inaczej pogadamy.
I jeszcze jedna rzecz, chciałabym pozdrowić wszystkich oszustów, ze szczególną dedykacją dla jednego, który jest kompletnym idiotą. Miłego, długiego życia Kochanie! :)


Propsy.
Tagi: Tak jest tu.
20.06.2013 o godz. 22:40
Wznoszę toast.
Dzisiaj szczególnie. Miły dzień, dobry dzień, jeden z lepszych oststnio.
Na prawdę fajnie jest usłyszeć od nauczyciela, którego się ceni, że posiada się tą "wrażliwość" fotograficzną. ;)

Ogólnie dzisiaj Dajana wygrała. Rozjebała mi chyba całą głowę. Miło ją mieć przy sobie. W końcu ktoś, kto jest zawsze. Bez względu na to czy jest dobrze, czy źle. Po prostu przyjaciółka.

Strasznie dużo dziwnych rzeczy się dzieje ostatnio, ale chyba w końcu coś dotarło do mojej pustej głowy.
Tak na prawdę dużo pomogły mi w tym ostatnie rozmowy przez telefon, czekanie na coś, co nie miało prawa się wydarzyć, itd.
Cieszę się, że dopuściłam takie wieści do myślotoku. ;)

Jutro osiemnastka Maćka. :D
Propsy.
Tagi: yyy
14.06.2013 o godz. 00:37
Kto wymyślił zapalenie oskrzeli?
Bez sensu ta choroba konkretnie.
Co to tego ciekawego zdarzenia w weekend, miałam racje, jak zwylke, zabrakło odwagi. Szkoda, ze nie masz tej odwagi, wiesz?
Szkoda.
Ale co tam, przyzwyczaiłam się już do takich akcji.

Właśnie chyba zaczynam robić coś pozytywnego w swoim życiu. :D
Zobaczymy jak to wyjdzie. :D
Tagi: Bu
28.05.2013 o godz. 18:39
EldoKa
Powiedz coś ej! Zrób to dla Nas!
Skąd: Podziemie.
O mnie: - Mówisz: jesteś gówniarz i nie umiesz żyć w parze. - Mówię: jestem gówniarz i mam wyjebane.
statystyki